poniedziałek, 12 września 2011

no dalej, Warszawa

W świecie, którego nie ma, żyjemy sobie świetnie. Błogie ciepło dba o skórę. Endorfiny krążą w świeżym powietrzu. Oddychamy nim razem. Trochę za słodko, trochę magicznie. Uśmiech. Zawsze. Nasze dłonie splecione. W oczach jedno. Iskry. Chemiczna burza w środku.
 Pijani miłością. No dalej. Obudź się.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz